Jak długo potrwa protest mediów

Jak długo potrwa protest mediów

17 stycznia, 2022 0 przez Doradca Filmowy

Wolne media w Polsce protestują przeciwko temu upaństwowieniu telewizji i radia. Jedną z form tego upaństwowienia była ustawa zakazująca działania w Polsce mediom finansowanym z poza obszaru UE. Tłumaczono to w telewizji tak, że poza UE telewizje mogą sponsorować państwa nam wrogie. Rzecz jasna w tego typu stwierdzeniach nie ma prawdy, bo media sponsorowane przez podmioty z poza UE mogą być wiarygodnymi i nie muszą być narzędziem do obalania rządów w Europie.

Tego typu postrzeganie sprawy rzecz jasna jest błędne i dlatego media protestują przeciwko tej ustawie. Taki protest po jakimś czasie zapewne przyniesie jakieś skutki, bo ludzie nie chcą się rozstawać ze swoimi ulubionymi programami i co najciekawsze od propagandy wolą prawdziwe informacje.

 

Inne wzmianki o przyczynie

 

Wielu z nas twierdzi, że w Polsce obecna partia rządząca chce za wszelką cenę zrobić wszystkie rozgłośnie państwowymi. Mowa tu konkretnie o tym, że wszystkie stacje telewizyjne bez wyjątku powinny zachwalać partię rządzącą i na dokładkę ośmieszać opozycję. Tak nie może być rzecz jasna w kraju, w którym to media są tymi wolnymi. Chodzi tu głównie o to, że wiadomości nie mogą być propagandą, tylko odzwierciedleniem politycznych i społecznych faktów. Właśnie przeciwko temu protestują stacje telewizyjne zasilane kapitałem z poza UE. One chcą prezentować prawdziwe informacje i na dokładkę dostarczać widzom tej kompleksowej rozrywki pod postacią wielu ciekawych filmów. Ta konkretna możliwość nie może zostać odebrana ludziom i co równie ważne protest przeciwko temu konkretnemu zjawisku zapewne jeszcze powróci, bo to nie pierwsza próba upaństwowienia wszystkich mediów i zapewne nie ostatnia. Trudno dokładnie powiedzieć jak będą wyglądać te kolejne próby, bo można spróbować dokończyć upaństwowienie wszystkich telewizji na wiele rozmaitych sposobów, a kolejny może być bardziej trafionym.

 

Podejście ludzi do sprawy

 

Ludzie rzecz jasna chcą dostawać te bardziej prawdziwe dane o aferach w naszym kraju i chcą też dostawać ciekawszą rozrywkę pod postacią znacznie nowszych filmów fabularnych. Tej ciekawszej rozrywki i lepszych wiadomości nie dają stacje upaństwowione i co najważniejsze ich oferta nie jest tak ciekawą jak być powinna. Dlatego też ludzie wspierają protest pewnych mediów za pomocą odpowiednich petycji, czyli ludzie wybierający inne stacje zapewne będą także wspierać te o znacznie bogatszej ofercie. Dlatego też protest mediów będzie tym skuteczniejszym i nie potrwa zbyt długo. Z drugiej strony nie można też i stwierdzić tego jak będzie wyglądać ta kolejna dość nieciekawa zagrywka partii rządzącej. Może ona być nieciekawą i odebrać możliwość emitowania jakichś spotów powiązanych z protestem mediów. Ograniczenia takowe mogą się pojawić i do pewnego stopnia utrudnią protest, choć nie wiadomo jak to konkretnie będzie wyglądać.

 

Utrudnianie spraw

 

Nie da się ukryć tego, że po kolejnym proteście mediów nastanie jakieś kilka miesięcy spokoju, czyli w tym najlepszym przypadku będzie to trochę ponad rok, a potem nastąpi ta kolejna próba upolitycznienia mediów. Trudno powiedzieć na jakich założeniach będzie ona oparta, ale pewnym jest to, że finansowanie tylko z obszaru UE zawiodło i dlatego rządzący raczej skupią się na projekcie nowej ustawy. Ten projekt będzie jeszcze bardziej zawiłym i dlatego też obejście tego typu zmiany będzie raczej tym nie osiągalnym, ale kolejny protest w tego typu sprawie i tak stanie się faktem.

 

Dodatkowe minusy

 

Wolne media to nie tylko więcej prawdziwych informacji, czy też ciekawsze filmy fabularne, ale te stacje telewizyjne, które działają dzięki zagranicznym funduszom dają też pracę wielu specjalistom, takim jak kamerzyści, dźwiękowcy i kierowcy przewożący ekipy filmowe. Jednym słowem jest to bardzo wiele stanowisk pracy, które istnieją dzięki temu zagranicznemu kapitałowi. Dlatego też utrudnianie funkcjonowania pewnym wolnym mediom to też próba zmniejszenia ilości miejsc pracy. Właśnie przeciwko temu konkretnemu zjawisku także trzeba protestować i to aż do skutku, a to oznacza złożony protest powiązany z pomocą zwykłych widzów.